COAE VESTES czyli jedwabna rewolucja z KOS
Mało znany fakt związany z grecką wyspą Kos.
Starożytny hit eksportowy z Kos czyli czym rzymskie elegantki gorszyły konserwatystów!
Wyspa Kos kojarzy się dziś głównie z piaszczystymi plażami, drzewem Hipokratesa i sielskimi wakacjami.
Jednak w czasach Imperium Rzymskiego ta niewielka egejska wyspa była stolicą luksusu, która rozpalała zmysły i wywoływała gigantyczne skandale obyczajowe w Rzymie.
Wszystko za sprawą jednego, niezwykłego produktu eksportowego.
Poznajcie prawdziwą, historyczną ciekawostkę o Kos, o której rzadko wspomina się w standardowych przewodnikach turystycznych.
Coae Vestes, czyli jedwabna rewolucja z Kos
Długo przed tym, jak słynny „Jedwabny Szlak” na dobre połączył Europę z Chinami, mieszkańcy Kos produkowali swój własny, unikalny rodzaj jedwabiu.
Pozyskiwano go z kokonów dzikiego motyla Pachypasa otus (z rodziny barczatkowatych), żerującego na drzewach śródziemnomorskich. Był to tzw. jedwab dziki, znacznie różniący się od luksusowego jedwabiu morwowego sprowadzanego z Chin.
Rzymianie nazwali te tkaniny Coae vestes (dosłownie: szaty z Kos). Był to towar tak ekskluzywny, że jego cena wielokrotnie przewyższała wagę złota. Na jego zakup mogli pozwolić sobie wyłącznie najbogatsi patrycjusze.
Dlaczego szaty z Kos wywołały skandal w Rzymie?
Materiał produkowany na Kos miał jedną wyjątkową cechę: był nieziemsko lekki, półprzezroczysty i idealnie przylegał do ciała. Narzucenie takiej tkaniny sprawiało, że kobieta wyglądała, jakby była ubrana jedynie w mgłę.
Dla konserwatywnych rzymskich senatorów i myślicieli było to absolutnie nie do zaakceptowania. Słynny filozof Seneka Młodszy grzmiał w swoich pismach, że noszenie sukni z Kos to „chodzenie nago” i że takie stroje nie ukrywają ani ciała, ani wstydu kobiety. Krytykował Rzymianki za wydawanie fortuny na materiał, który w żaden sposób nie chronił moralności.
Mimo tych narzekań, rzymskie elegantki (a z czasem także zamożni i ekscentryczni mężczyźni) oszalały na punkcie mody z Kos. Posiadanie sukni z tej wyspy było ostatecznym symbolem statusu społecznego, bogactwa oraz wyrafinowanego (i odważnego!) gustu.
Ślady luksusu, które zobaczysz do dziś
Kiedy podczas wakacji będziesz spacerować po ruinach starożytnej Agory lub podziwiać rzymskie mozaiki w Casa Romana w mieście Kos, pamiętaj, że te bogate budowle powstały w dużej mierze dzięki funduszom z handlu tym kontrowersyjnym materiałem.
Kos nie było tylko wyspą medycyny i rolnictwa – było starożytnym Mediolanem, dyktującym najodważniejsze trendy w całym basenie Morza Śródziemnego.



Dodaj komentarz